niedziela, 13 czerwca 2010

Miś i kwiatek.

Kilka dni temu dostałam angielską gazetę z wzorami haftu krzyżykowego. Do gazety był dołączony zestaw do wyhaftowania z misiem. Więc w weekend zabrałam się za haftowanie.


Jeszcze nie wiem czy zrobię z misiem kartkę czy obrazek. Ale na pewno coś wymyślę.

Niedawno zakwitł mój kwiatek, Stapelia variegata.

Zaczęłam już nowy obrazek, ale o tym wkrótce.

niedziela, 6 czerwca 2010

Włoska uliczka.

Wczoraj wieczorową porą skończyłam wyszywać obrazek. Dokładnie o godzinie 21.20 "Włoska uliczka" była gotowa, bo tak nazwałam ten obrazek. Teraz trzeba go wyprać, wyprasować i oprawić a potem wysłać osobie, której już dawno obiecałam obrazek. A oto kilka zdjęć, niestety nie najlepszej jakości.



 i kilka detali...

środa, 2 czerwca 2010

Smakowite prezenty i nie tylko.

Wczoraj był Dzień Dziecka i listonosz przyniósł mi przesyłkę od Amalii. A w niej pięknie pachnące zioła, które teraz się suszą. Oto zdjęcia  ziółek autorstwa Amalii.

             
 Roślinki pachną cudnie i pewnie po wysuszeniu będą wybornie smakować.
 Dostałam też od Amalii  poszewkę cudnej urody, która idealnie pasuje do mojego pokoiku.

                                              




Teraz pora pokazać jak posuwają się prace nad obrazkiem.




 A na koniec jeszcze jeden smakowity  akcent. Uwielbiam truskaweczki :).



















poniedziałek, 31 maja 2010

Może tym razem się uda wygrać coś w candy.

Candy  u Sarmatix a do wygrania biżuteria



Candy u Sofiiji do 15 czerwca zapisy




Kolczyki do wygrania na blogu u Kica

Candy u Jolinki

Candy naturalne na blogu Moje kreacyjki

Candy u Priscilli

czwartek, 20 maja 2010

Deszczowa wiosna.

Za oknem szaro, buro pochmurno i pada deszcz. Taka smutna pogoda jest już od kilkunastu dni. A mi brakuje słońca. Gdzie ta urocza, ciepła wiosna? oj, chyba w tym roku o nas zapomniała. Na poprawę humoru mam kilka zdjęć wiosennych kwiatów.








W poniedziałek dostałam zaległy prezent z wymianki wielkanocnej. Jak łatwo się domyśleć, nie był już wielkanocny. Dziękuję Karolinie za prezent. Oto co dostałam:

poniedziałek, 17 maja 2010

Wymianka "Małe pocieszacze".

W piątek późnym popołudniem listonosz przyniósł mi przesyłkę, ale z przyczyn nie zależnych ode mnie nie mogłam jej od razu otworzyć. Ale wieczorkiem otworzyłam pudełko, które  listonosz przyniósł, a które wysłała do mnie Amalia . Oto taki widok ukazał się moim oczom:



A to druga część prezentu:


i jeszcze super ciepłe skarpety, w sam raz dla takiego zmarzlucha jak ja :)



Kochana Amalio pięknie dziękuję za wszystkie własnoręcznie wykonane prezenty, w przygotowanie, których włożyłaś mnóstwo serca i czasu oraz za słodycze, po zjedzeniu, których będę musiała więcej ćwiczyć ;). A wy żałujcie, że nie możecie rozkoszować się zapachem potpourri, które dostałam od przyjaciółki z bloga SwiatAmalii .

A oto co ja wysłałam Amalii (zdjęcie zapożyczone z bloga SwiatAmalii, za zgodą autorki).
 Po tej wymiane czuję się zdecydowanie pocieszona :), po ostatnich przykrych wymiankowych doświadczeniach.

piątek, 14 maja 2010

Obrazek niespodzianka.

Niedawno zaczęłam wyszywać obrazek. Haftowałam go z małą przerwą na zrobienie prezentów na wymiankę dla Amalii, ale o tym już wkrótce. Tajemniczy obrazek wygląda tak i do końca jeszcze daleka droga.

         


Po kilku dniach na obrazku troszkę krzyżyków przybyło, mimo to trudno się domyślić co to będzie.


                     

Dziś dostałam prezenty, całe mnóstwo od Amalii, zorganizowałyśmy sobie prywatną wymiankę "Małe Pocieszacze", zdjęcia zamieszczę w poniedziałek, bo tak się umówiłam z Amalią.